ODZWIERCIEDLENIE RZECZYWISTOŚCI

4095

„Słownik, w którym zostały sformułowane tradycyjne problemy zachodniej filozofii – zdaniem Rorty’ego był kiedyś uży­teczny, ale taki już nie jest. Twierdzimy – pisze on – że słownik greckiej metafizyki był użyteczny dla celów jakie mieli nasi przodkowie. My jednak mamy odmienne cele, którym lepiej będzie służyć zastosowanie innego słowni­ka”. Do celów tych nie zalicza się jednak odzwierciedlanie rzeczywistość. Cele te Rorty formułuje w kategoriach efektywnego radzenia sobie ze światem, szczę­ścia, liberalizmu demokracji, unikania bólu i upokorzenia.Przedstawiony powyżej z konieczności bardzo ogólny zarys – sposobu, w jaki Rorty ujmuje działalność poznawczą wskazuje na podobieństwa między przyjmowanym przez niego ujęciem a dziedziną określaną mianem ideologii. Ta ostatnia pojmowana jest tu jako myślenie konstytuujące się ze względu na kategorię interesu. Analizując pojęcie ideologii A. Zachariasz pisze: „za ideolo­giczne można uznać tylko takie poglądy, które wyrastają z określonych intere­sów grupowych i interes ów wyrażają. Ich funkcją jest także uzasadnienie tego interesu”. Poznanie teoretyczne przypomnijmy – stanowi dla Rorty’ego na­rzędzie osiągania celów praktycznych (czy mówiąc inaczej interesów) przyję­tych przez posługującą się tym narzędziem społeczność. Tym samym stanowi ono pewien wyraz społecznej świadomości. Nie jest to jednak jak u twórców marksizmu – wyraz świadomość klasowej. W przypadku Rorty’ego poznanie wyraża raczej interesy społeczne właściwe danej kulturze. Co więcej, Rorty’ego ujęcie poznania stanowi jednocześnie próbę uzasadnienia przyjmowanych prze­zeń celów.

POWSTAŁE W RAMACH TEORIE

home-philosophy01

Nie oznacza to jednak, że powstałe w jej ramach teorie odnoszą się ona do pozajęzykowej rzeczywistości, że są prawdziwe w sensie klasycznym. Aby zilustrować ów pogląd antyreprezentacjoniści wskazują np. dziewiętnasto­wieczne teorie eterów występujące w fizyce i chemii, teorie, które w swoim czasie odnosiły bezsporne eksplanacyjne i prewidystyczne sukcesy, a okazały się niereferencjalne. Aparat pojęciowy nauki służy zatem do ustrukturalizowa- nia doświadczenia – jak ujmuje to Kuhn, a nie do wyrażania prawdziwej (w klasycznym sensie) wiedzy o świecie. Teoria traktowana jako instrument pozbawiona jest przecież wartości logicznej.Redefinicja pojęć prawdy i racjonalności pociąga za sobą zanegowanie wy­różnionego statusu poznawczego, jakim dotychczas cieszyło się poznanie teore­tyczne. O ile jednak akceptuje ona nauki szczegółowe jako jedno z narzędzi ra­dzenia sobie ze światem, o tyle pod znakiem zapytania stawia działalność po­znawczą określaną dotychczas mianem filozofii. Zdaniem Rorty’ego „koncepcja odrębnej, autonomicznej aktywność kulturowej zwanej filozofią staje się wątpli­wa, gdy kwestionuje się grecki słownik, który dominował w tej aktywności” i dalej pisze on „Gdy odchodzą platońskie dualizmy, podział na filozofię i resztę kultury staje się zagrożony” – czytaj zbędny. Co więcej filozofia – zdaniem Rorty’ego – nie spełnia już przyjętego przez niego podstawowego kryterium akceptowalność.

PRAWDZIWY CZYLI UZASADNIONY

images (1)

Praw­dziwy więc, znaczy tyle co uzasadniony, przy czym – jak mówi neopragmatysta „uzasadnienie nie jest sprawą jakiejś szczególnej relacji między ideami [czy słowami] a przedmiotami, ale sprawą wymiany poglądów, rzeczą praktyki spo­łecznej”. Tym samym „niczego nie można uznać za uzasadnienie inaczej niż przez wzgląd na to, co już przyjęliśmy i jak pisze Rorty – nie ma sposobu wydostania się gdzieś poza nasze przekonania i język skąd można by dostrzec inny sprawdzian niż spójność”.Powyższe ujęcie poznania teoretycznego rozbija także dotychczasowe poj­mowanie racjonalności, które Rorty utożsamia z metodyką odkrywania nie­wzruszonych prawd naukowych. Skoro jak sądzi wiedza jest czymś w rodzaju „pola sił” w którym „żadne stwierdzenie nie jest zabezpieczone przed rewizją”to racjonalność nie może być pojęta jako spełnianie z góry dających się określić kryteriów. Stanowi ona raczej zbiór przymiotów moralnych, do których zalicza się tolerancję, poszanowanie dla opinii innych, gotowość do słuchania, polega­nie na perswazji, nie na sile. Być racjonalnym znaczy tyle, co „dyskutować na dowolny temat – religijny, literacki czy naukowy – unikając jednocześnie do- gmatyzmu, przyjmowania postaw obronnych [agresywności – M. B.] i świętego oburzenia”. Racjonalny, znaczy więc mniej więcej tyle co cywilizowany.Rezygnacja z relacji korespondencji sądów z rzeczywistością, oraz z trady­cyjnie pojętej racjonalności na korzyść ujęcia wiedzy jako narzędzia sytuuje Rorty’ego w kręgu przedstawicieli pragmatyzmu, instrumentalizmu i natrrepre- zentacjonizmu. W świetle tego ostatniego stanowiska nauka odnosi sukces, gdy dostarcza istotnych i zgodnych z doświadczeniem przewidywań, a także prowa­dzi do owocnych zastosowań praktycznych oraz dostarcza zadowalających wy­jaśnień.

POJĘCIE WARTOŚCI

images (2)

Na marginesie można zauważyć, że pragmatyści, wraz z Rortym „próbują rozszerzyć znaczenie „użyteczności” tak, aby objąć tym terminem zaspokojenie takich pragnień jak prostota i elegancja w konstrukcji systemów przekonań” czy teoriiPrzyjęcie wymienionych wyżej wartości jako konstytutywnych dla działalności poznawczej prowadzi Rorty’ego do odmiennego zdefiniowania takich predykatów jak prawdziwy i racjonalny. Prawda w tym ujęciu jak ujął to Derri da stanowi tylko „lotną armię metafor”. Jest jak przyjmuje za Nietzschem Rorty „sumą międzyludzkich stosunków, które zostały poetycko i retorycznie uwznio- ślone, przekształcone i przyozdobione i które po długim używaniu zdają się ludziom skończone, skanonizowane i przymuszające: prawdy są złudzeniami. Posługując się Nietzscheańskim ujęciem, Rorty eksponuje w nim nie tylko metaforyczny charakter prawdy świadczący na rzecz jej henneneutycznego rodo­wodu. Równie podkreślany jest przez niego fakt, że aktualny „kształt” tej meta­fory, czy też inaczej mówiąc aktualnie obowiązujące kryteria prawdziwości wyznaczane są przez przyjętą praktykę społeczną. Prawda jako suma międzyludzkich stosunków nie ma więc nic wspólnego z odzwierciedlaniem czy do­cieraniem do rzeczywistości. Stanowi raczej sformalizowany wyraz przyjętych w danej społeczności zwyczajów działania (habermasowski konsensus).

AKCEPTOWANE KRYTERIA

images (3)

W ujęciu Rorty’ego jak mówi sam autor „termin ten stanowi tylko retoryczną przeciwwagę dla równie pustych, tradycyjnych terminów jak prawda”. Kryteria użyteczności uzyskiwane są każdorazowo „na drodze dochodzenia do niewymuszonego Habermasowskiego konsensusu wśród poinformowanych badaczy”. Nie oznacza to jednak – jego zdaniem – iż kryteria te są arbitralne, za takie bowiem, można było by je uznać tylko wtedy, gdy stały by w sprzeczności ze sformułowanymi już wcześniej akceptowanymi kryteriami. Druga z wyżej wymienionych kategorii – spójność stanowi kolejne i chyba jedyne obiektywne kryterium oceny teorii bądź przeko­nania. „Gdy nie wchodzi w grę korespondencja jedynym pytaniem o prawdzi­wość (czytaj akceptowalność), które możemy rozważyć jest pytanie o spój­ność” pisze neopragmatysta. Należy jednak zauważyć, że powyższe określe­nie kryteriów oceny przekonań i teorii, może prowadzić do konfliktu między tymi kryteriami. Jak pokazuje historia nauki istnieją teorie niespójne a użyteczne, tzn. charakteryzujące się dużą mocą prewidystyczną – np. teoria geocentryczna Arystotelesa czy teoria korpuskulamo-falowa. Istnieją także teorie koherentne, ale o niskim stopniu użyteczności. Zakładając zatem kohe- rentność propozycji Rorty’ego należałoby w ocenie teorii przyznać prymat przyjętym kryteriom użyteczności.

WSZYSTKIE DZIEDZINY KULTURY

images (4)

Wszystkie dziedziny kultury są częścią tego samego przedsięwzięcia – uczynienia życia lepszym”. Należy przy tym zauważyć, że zgodnie z głoszoną przez neopragmatystę tezą o przy­godności języka, jaźni, oraz społeczności treść pojęcia szczęścia czy „lepszego życia” a zatem i cele poznania teoretycznego mogą ulegać daleko idącym zmia­nom. Jedyne ograniczenie tych zmian, jakie proponuje Rorty, ma stanowić kategoria solidarności wykluczająca zadawanie bólu i upokorzenia innym współobywatelom społeczności, w jakiej żyjemy. Wydaje się jednak, że nawet to ograniczenie nie może być zrealizowane ze względu na wymienione wyżej tezy o przygodności języka i jaźni. Tezy te wskazują bowiem na możliwość relatywizacji pojęć takich jak ból i upokorzenie.Powyższe enigmatyczne określenie wartości, ze względu na którą dokonuje się poznanie teoretyczne, pociąga za sobą równie niejasne wskazanie kryteriów oceny czy mówiąc słowami L. Kołakowskiego akceptowalności osiąganych w działalności poznawczej wyników. Rorty wskazuje tu dwie powiązane wza­jemnie kategorie: użyteczność oraz spójność. Pierwsza z nich, czyli kategoria użyteczności jest podstawowym kryterium, ale i zarazem celem każdego kon­kretnego już projektu badawczego. Nie można tu jednak jak mówi autor Filozo­fii a zwierciadła natury podać powszechnie ważnych warunków, czy kryteriów po spełnieniu których dane wyniki musiałyby być uznane za użyteczne lub pro­wadzące nas do obranego wcześniej celu.

DROGA ROZWOJU

images

Droga rozwoju jego myśli natomiast, podobna jest do drogi rozwoju myśli B. Pascala. Ten ostatni pisał: „Trzeba być geometrą, pirronistą i pokornym chrześcijani­nem”. To znaczy: trzeba stawiać wiedzy wysokie wymagania, przekonać się, że nie może ona im sprostać, po czym zwrócić się w kierunku wiaiy. Wysokie wymagania stawiane wiedzy przez Roty’ego widoczne są w przeprowadzonej przez niego analizie fundamentalizmu epistemologicznego, pirronizm, czy też sceptycyzm w jego krytyce, natomiast wiara w boga zostaje zastąpiona przez wiarę w człowieka – ironistkę żyjącą w bliskim ideału liberalnym społeczeństwie. Rorty, analizując kolejne odmiany fundamentalizmu epistemoloficznego – akceptuje wypracowane w jego ramach, wygórowane kryteria wiedzy, to zaś prowadzi do odrzucenia klasycznej koncepcji prawdy oraz wspierającej się na niej idei racjonalności, jako niespełniających tych kryteriów. Sąd, który okre­ślamy mianem prawdziwy, w kontekście krytyki Rorty’ego nie odzwierciedla żadnej pozajęzykowej rzeczywistości. Odrzucona tu zatem zostaje podstawowa wartość, ze względu na którą konstytuuje się tradycyjnie pojmowane poznanie teoretyczne. Czy, mówiąc dokładniej, odrzucone zostają jego dotychczasowy cel oraz kryteria. Co więcej, cel poznania teoretycznego – zgodnie zresztą z zamysłem autora – nie zostaje wyznaczony żadną jednoznaczną wartością. Rorty określa opisywaną tu działalność poznawczą dość enigmatycznie – jako praktykę „chaotycznego poszukiwania szczęścia, jak najlepiej możemy”„dla pragmatystów [pisze on] nie ma ostrej granicy między naukami przyrodniczymi a naukami społecznymi, tak jak nie ma jej między naukami społecznymi i poli­tyką ani też między polityką filozofią i literaturą.

ZGODNIE Z PODEJŚCIEM

pobrane

Jak pisze Rorty „Jej [filozofii – M. B.] granice jak każdego gatunku literackiego, wytycza nie forma czy tematyka, lecz tradycja – rodzinny romans związany, powiedzmy, z ojcem Parmenidesem, zacnym starym wujem Kantem i wyrodnym bratem Derridą”. Zgodnie z powyższym podejściem pewnym rodzajem pisarstwa są też nauki szczegółowe. Z tej perspektywy jak ujmuje to autor Konsekwencji pragmatyzmu „fizycy są ludźmi poszukującymi nowych interpretacji Księgi Natury. Po każdym zwyczajnym okresie normalnej nauki wymyślają oni jakiś nowy model, nowy obraz, nowe słownictwo i następ­nie obwieszczają, że odkryto prawdziwe znaczenie tej Księgi. Lecz oczywiście nigdy tak nie jest, tak samo jak w przypadku prawdziwego znaczenia… Feno­menologii ducha czy Dociekań filozoficznych. Fizykami czyni ich to, że ich pisma stanowią komentarze na temat wcześniejszych pism interpretatorów natu­ry i nie jest tak, że wszyscy oni jakoś „mówią o tej samej rzeczy”, ku której ich badania systematycznie zmierzałyby”. Rorty stanowczo opowiada się i argumentuje na rzecz drugiego z przedstawionych ujęć filozofii i nauki. Pro­pozycja jego, jak się jednak wydaje, wbrew antyfundacj oni stycznym deklara­cjom jej autora, jest głęboko zapośredniczona w modelu wiedzy apodyktycznej, czy mówiąc słowami Rorty’ego w „kanonie platońsko-kantowskim”.

PRZEWARTOŚCIOWANIE WARTOŚCI

Social-Cognition

Pierwszy z nich zdominowany jest przez opisaną powyżej tradycję filozoficzną wywodzącą się od Platona, a kontynuowaną przez Kartezjusza, Kanta, Wittgensteina z Traktatu logiczno-filozoficznego czy Husserla. Zgodnie z tą tradycją – jak zauważa Rorty – filozofia od swych początków zajmowała się „stosunkiem między myślą a jej przedmiotem, przedstawieniem a przedstawianym”. Filozo­fia to dziedzina, „w której centrum znajduje się cały szereg pytań o stosunek między słowami a światem”. Dominująca w tej tradycji filozoficznej proble­matyka odzwierciedlania rzeczywistości znajduje swe odbicie w rozumieniu istoty i zadań nauk ścisłych. Zakłada się tu bowiem, że „istnieją pewne niewi­dzialne rzeczy stanowiące część wszystkiego, a ich zachowanie określa sposób, w jaki wszystko inne funkcjonuje”. Nauka (fizyka) „jest poszukiwaniem ścisłe­go opisu tych niewidzialnych rzeczy i polega na znajdowaniu coraz lepszych wyjaśnień tego, co widzialne”Filozofię i naukę można jednak pojmować, odwołując się do drugiej, wiel­kiej tradycji filozoficznej. Tradycji reprezentowanej przez takie postaci jak He­gel, Nietzsche, Wittgenstein z Dociekań filozoficznych, Heidegger, Sartre, Ja­mes, Devey czy Kuhn. Zgodnie z nią, filozofię należy pojmować jako swego rodzaju pisarstwo.

TRUDNA SYTUACJA

zobacz-koniec-swiata-w-3d_22427860

Wspomniany wcześniej Husserl daje temu wyraz opisując kondycję, w jakiej jego zdaniem zastał myśl filozo­ficzną. Pisze on: „Nie jest tak, że rozporządza ona jedynie niezupełnym i tylko w szczegółach niedoskonałym systemem teoretycznym, lecz w ogóle nie rozpo­rządza żadnym takim systemem. Wszystko bez wyjątku jest w niej sporne, każ­de stanowisko jest sprawą indywidualnego przekonania, właściwego danej szkole ujęcia, punktu widzenia… i nie ma nadziei, aby choćby nożycami krytyki wykroić z nich tu i ówdzie kawałek filozoficznej teorii”Trudna sytuacja teoretyczna, w jakiej znalazła się filozofia racjonalistyczna końca XIX i początku XX wieku, zaowocowała próbami zdefiniowania filozofii w oparciu o inne wartości i sposoby pojęciowego ujęcia rzeczywistości, niż te, jakie zostały wypracowane w oparciu o kategorie ratio i episteme™. Właściwe dla filozofii wartości, oraz sposoby pojęciowego ujęcia świata, odnajdywano np. w micie (Nietzsche) czy światopoglądzie (Dilthey). Obecnie stosunkowo nową i jednocześnie wzbudzającą wiele kontrowersji próbą określenia poznania teoretycznego (filozofii i nauki), poprzez wskazanie odmiennych konstytutywnych dlań wartości, oraz odmiennego sposobu poję­ciowego ujmowania rzeczywistości jest myśl R. Rorty’ego.Autor ten wyróżnia dwa możliwe sposoby pojmowania nauki i filozofii

Older posts